Iran – Isfahan – Dzielnica Ormiańska – Jolfa

  • Home
  • Azja
  • Iran – Isfahan – Dzielnica Ormiańska – Jolfa

Ormianie znaleźli się w Iranie na skutek deportacji po wojnie persko-otomańskiej w roku 1605.Kroniki mówią o 300 tysiącach uchodźców.

Osiedlono ich w różnych częściach Iranu, między innymi sporą część w Isfahanie. Zamieszkali w dzielnicy, którą nazwali Jolfa.

Ormianie mieli ożywić handel i kulturę. Kiedy w 1617 roku uzyskali od szacha Abbasa Wielkiego monopol na handel jedwabiem, urosły ich fortuny. Mogli wybierać własnego burmistrza, poborcę podatkowego i zachować wiarę. Kres temu położył najazd afgański, ale ponownie czasy świetności wróciły za panowania Nadir Szacha.

Obecnie mieszka jeszcze kilkanaście tysięcy Ormian w Isfahanie. Dzielnica zachowała odmienny charakter od innych. Inna jest architektura, jest sporo kawiarni i restauracji, liberalniej podchodzi się do postu w czasie ramadanu.

Mieliśmy okazję wypić świetną kawę w maleńkiej, modnie urządzonej kawiarence, obok jednej ze świątyń.

W Jolfie znajduje się kilkanaście kościołów.
Najważniejsza ze świątyń to Katedra Świętego Zbawiciela, zwana popularnie Vank, jeden z najpiękniejszych chrześcijańskich obiektów sakralnych w całym Iranie.
Powstała ona w latach 1655-1664 na gruzach pierwszej świątyni ormiańskiej, którą zburzono po 50 latach, gdyż okazała się za mała.

Wejście do katedry jest od strony małej, wąskiej uliczki. Sam budynek jest niepozorny, ma niewielką kopułę, jak meczet. Na wprost kadedry zwraca uwagę otwarta na wszystkie strony dzwonnica.Wnętrze Vank wypełnione jest malowidłami ze scenami biblijnymi. Największy tryptyk jest nad wejściem, można na malowidle zobaczyć niebo, ziemię i piekło.

Katedra robi niesamowite wrażenie, wnętrze jest piękne, chociaż o wiele mniejsze, niż sobie wyobrażaliśmy. Zdjęcia można robić bez flesza. Zabronione jest używanie statywu, ważni panowie pilnują i tłumaczą, że takie są odgórne przepisy.

Obok znajduje się muzeum, dokumentujące historię Ormian w Jolfie, oraz pomnik, który przypomina o rzezi Ormian w Turcji w czasie I wojny światowej.
Pozostałe kościoły są zazwyczaj zamknięte.

Nam udało się jeszcze zobaczyć kościół pw.Najświętszej Marii Panny. W jednej z kaplic tego kościoła wiszą dwa 300-letnie weneckie obrazy olejne.Tu też nie można używać statywu.W czasie naszej pierwszej podróży kościół był zamknięty, więc tym razem mieliśmy trochę szczęścia.

Około 2,5 km na południe jest ormiański cmentarz, gdzie jest polska kwatera z kilkunastoma grobami. Niestety nie udało nam się tam wejść. Pan strażnik powiedział nam, że są tu kamery, a my nie mamy pozwolenia. Gdyby nas wpuścił, źle by się to dla niego skończyło.

Bardzo polecamy tę dzielnicę i świątynie, zwłaszcza Vank.Tu odpoczniemy troszkę od turkusowych meczetów.

Obok katedry jest piękny,słoneczny zegar.

    Poniżej kilka zdjęć z kościoła pw.Najświętszej Marii Panny

0 0 vote
Article Rating
Tags:
Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa

Kolorowy zawrót głowy! Już same zdjęcia robią wrażenie! Jestem pełna podziwu, tyle detali…

Mango Mania

Ja także jestem pod wielkim wrażeniem, zwłaszcza fot:)

Rodzice & Dzieci

Zdjęcia cudowne. Piękne miejsce. Nie wiem dlaczego ale mamy obawy przed zwiedzaniem tamtych rejonów.

Świat Toli

Pięknie. Lubię zwiedzać kraje o innej kulturze niż nasza. To takie fascynujące.

Przecudna fotorelacja. Aż chciałoby się już tam być. Mam nadzieję, że kiedyś się to spełni. 🙂

Nasze Bąbelkowo

Powiew egzotyki i niesamowita architektura 🙂 Aż chciałoby się przenieść w takie barwne, różnorodne realia.

Kościół tylko inaczej, ale jaki piękny i ciekawy…

Bea

Ja bym całe nabożeństwo podziwiała malowidła zamiast się modlić 😉

Magda M.

Zdjęcia naprawdę zapieraja dech w piersiach!

Magia kolorów na każdym ze zdjeć! Uwielbiam kulturę ormiańską, a wszystko zaczęło się od słuchania System od a Down 🙂

Małgorzata Pakuła

Ciekawe czy w Iranie panowała ta sama zasada co na przykład na Bałkanach, że chrześcijanie, budujcie sobie co chcecie, byle wysokością nie było większe od naszych (islanskim) świątyni? Kościoły chrześcijańskie w np. Skopje w zasadzie ciężkie do znalezienia, poukrywane gdzieś na tyłach, niziutkie za to w środku dokładnie co u Ormian z Iranu pięknie wystrojone, a z zewnątrz jak chałupki co trzeba się schylić coby wejść.

Perełki, które nawet nie przychodzą do głowy na myśl o Iranie! Ormiańskie kościoły zachwycają, a te powalają na kolana kolorystyką, zdobieniami…Cudowny klimat!
Jak to jest z tym pozwoleniem na wejście na cmentarz? Dlaczego trzeba je uzyskać, by móc wejść? Zaintrygowało mnie to bardzo. Trzeba składać podanie z dużym wyprzedzeniem?
Wspaniały wpis, jak zawsze, i niesamowite zdjęcia…czułam się, jakbym tam z Wami spacerowała i znowu podjudzacie moje pragnienia dotarcia do Iranu!
Dziękuję za ten wpis!
Ściskam mocno 🙂

Mokka

Z myślą o Bogu ludzie tworzą tak wspaniałe budowle i obrazy, aby dorównać mu wielkością. Trudno jest egzystować koło siebie różnym religiom. W Iranie to się jednak udało, bo był czas, aby powstały tak piękne detale i obrazy. Artyści, kiedy tworzą tak misteryjne dzieła, muszą być bliżej Boga. Świat jest godny zachodu i dzięki, że mogłam go sobie dzięki Wam przybliżyć.
Fajna stronka, pozdrawiam!

Minimili

Widzę, że ormiańskie kościoły i dzielnice robią niesamowite wrażenie niezależnie od szerokości geograficznej.

Aleksandra

Uwielbiam zwiedzać. Zazdroszę możliwości bycia tam, ponieważ wierzę, że jest to przeżycie! Piękne miejsca, piękne zdjęcia! Może kiedyś będzie mi dane pojechać do Iranu…

Świat karinki

Wow jaka ilość niesamowitych zdjęć 😍

Bookendorfina

Nie wiem jak na co dzień ogarniałabym tak kolorową rzeczywistość, ale na czas podróży z pewnością by mnie zachwyciła. Egzotyka, która robi wrażenie. 🙂