Włochy – Monte Cassino

Monte Cassino to wzgórze między Neapolem a Rzymem. Ma 519 m n.p.m. i widoczne jest z daleka. Na szczyt prowadzi kręta i malownicza droga. Wzgórze skąpane jest w bujnej zieleni, czasami tylko widać leżące u jego stóp miasto Cassino i okolice. Dojeżdżamy do sporego parkingu, który usytuowany jest tuż obok opactwa benedyktyńskiego. Ma ono bardzo burzliwą historię. Opactwo było wielokrotnie niszczone przez najazdy i trzęsienia ziemi. Założył je św.Benedykt.

Św. Benedykt i powstanie klasztoru

Św. Benedykt (480-547) urodził się w zamożnej, szlacheckiej  rodzinie w małym umbryjskim miasteczku. Miał siostrę bliźniaczkę, Scholastykę, która też później została świętą. Benedykt od najmłodszych lat wykazywał się mądrością i dojrzałością, ojciec posłał go więc w wieku 15 lat do Rzymu na studia. Oczywiście wcześniej domowi nauczyciele zapewnili mu podstawowe wykształcenie. W Rzymie nie mógł się odnaleźć i stwierdził, że studiowanie prawa to nie jest jego droga życiowa. Udał się w miejsce odosobnienia nad Tybrem, ale i tutaj nie odpowiadały mu wymagania mnichów. Trafił na Monte Cassino i wyburzył pozostałości pogańskiej świątyni rzymskiej.

Na jej ruinach ufundował kościół i klasztor. Kiedy przybyli do niego mnisi zdecydowani dzielić z nim życie, ustanowił regułę opartą na umiarze i zaczął zakładać inne klasztory. Reguła Benedykta nie wymagała studiów, a tylko oddania Bogu. Zalecał umiar w modlitwie, pokucie, w pracy i odpoczynku, w jedzeniu i piciu. Celem głównym wytyczonym braciom duchowym była służba Bogu. Całe swoje życie mnich miał poświęcić, by głosić chwałę Bogu. Módl się i pracuj. Reguła ta obowiązuje do dzisiaj wśród benedyktynów i cystersów.

Do św.Benedykta dołączyła siostra, która założyła zakon benedyktynek w Piumarola. Klasztor na Monte Cassino stał się w owym czasie najważniejszym duchowym miejscem chrześcijańskiej Europy. Św. Benedykt przebywał w nim aż do swojej śmierci. Zmarła tu również jego siostra, św. Scholastyka. Szczątki obojga, to najcenniejsze relikwie tego miejsca.

Opactwo św.Benedykta jest bardzo duże. Zbudowane z białego kamienia, dopiero wewnątrz robi ogromne wrażenie. Ma piękne, przestronne dziedzińce, pomniki, fontanny, rzeźby, krużganki i mnóstwo zieleni. Zbombardowane praktycznie doszczętnie w 1944 roku, zostało po wojnie odbudowane. Jedyne co ocalało po nalotach, to krypty św. Benedykta i św. Scholastyki, które można dzisiaj zobaczyć. Sama bazylika, dosyć skromna na zewnątrz, wnętrze ma kapiące złotem, jednak nie jest ono autentyczne.

Polski Cmentarz Wojenny

Po zwiedzeniu bazyliki, podziemi i spacerze po dziedzińcach, jedziemy na parking przy Polskim Cmentarzu Wojennym. Spoczywają tu żołnierze polegli w maju 1944 roku w walkach o Monte Cassino. Cmentarz dobrze widoczny jest z jednego z dziedzińców opactwa.

Do bramy, której strzegą dwa kamienne lwy, prowadzi aleja, wysadzana tujami. Za bramą rząd prostych, białych krzyży. Na środku półokrągłego placu przybranego kwiatami, spoczywa zmarły w Londynie w 1970 roku generał Anders, pod którego dowództwem walczyli tu polscy żołnierze. W decydującej bitwie, która rozpoczęła się 11 maja 1944 roku i trwała 7 dni, zginęło ich ponad 1000. Cmentarz powstał na przełomie 1944 i 1945 r.  i jest   jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Spoczywa na nim 1072 polskich żołnierzy. Uderza nas przejmująca cisza, turystów praktycznie nie było. Miejsce bardzo wzruszające. Obok gen.Andersa spoczywa jego żona.

Tags:

66
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sławka
Gość

Zjechaliśmy Włochy prawie całe… Tam też wzięliśmy ślub 😉 Polecamy okolice Jeziora Trasimeno (sentyment), Apulię (wschodnią część), Sycylię (zachodnią część wyspy) i oczywiście północ Włoch. Ale nie Gardę, tylko Maggiore i Como 🙂

Olka
Gość

W trakcie mojej wizyty we Włoszech nie było mi dane odwiedzić Monte Cassino, także dziękuję, że mnie tam zabraliście wirtualnie 😉

Filcek
Gość

Fajnie, że w Waszej relacji sporo miejsca poświęciliście opactwu i jego wnętrzom.

Psyche Tee - Wirtualny Gabinet Psychologiczny
Gość

Wasze zdjęcia mnie nieustannie zachwycają!! Uwielbiam Wasz profil na Instagramie:) Wasze zdjęcie jeszcze bardziej uświadamiają, że świat jest piękny:)

Travel Bug
Gość

Chociaż Włochy zjeździłam praktycznie wzdłuż i wszerz to na Monte Casino nigdy nie byłam. Wnętrze Opactwa wywiera ogromne wrażenie, jednak historia jaka kryje się w tym miejscu jest niezwykle przejmująca i skłaniająca do refleksji.

Aneta - zycieipodroze
Gość

Uwielbiam takie miejsca z bogatą, choć i przejmującą historią w tle. Fascynują mnie zarówno wnętrza, jak i cudna okolica wokół. Przepiękne, jak zawsze u Was, zdjęcia sprawiają że chce się być tam już tu i teraz.

A cup of Lifestyle
Gość

Ależ tam pięknie. Miejsce idealne dla mnie 🙂

Kinolityk
Gość
Kinolityk

Wow, przepięknie. Można wiedzieć, jaki masz aparat i z jakiego dokładnie obiektywu korzystałaś przy tych zdjęciach z bazyliki?

Marek
Gość

Foty z wnętrz i dziedzińca robione były eosem 5d mk3 i zoomem 8-15 fisheye Canona 🙂

zwiedzaki
Gość

Dziękuję, że opisem i zdjęciami chociaż wirtualnie mogłam odwiedzić Monte Cassino. Może kiedyś uda się to zrobić na żywo.
Pozdrawiam serdecznie!

Małgorzata Pakuła
Gość

W samym klasztorze nie byłam, a szkoda, widzę, że dużo mnie ominęło nawet jeśli jest nieautentyczny. Cmentarz zrobił na mnie wrażenie, tak jak przewidywałam. Tam trudno nie uronić chociaż łezki, zwłaszcza po uprzedniej wizycie w interaktywnym muzeum bitwy pod Monte Cassino w miejscowości Cassino, gdzie w nowoczesny sposób ukazane jest "bagno" wojny. Nas, Polaków rzucili do zrobienia czarnej roboty, fakt, ale nie zapominajmy, że tam też lekko nie mieli Kanadyjczycy czy Nowozelandczycy.
Irenka, jak zawsze piękne zdjęcia, i opisane dawne dzieje klasztoru – to, co tygryski lubią najbardziej. Pozdrawiam

Aga Out Of Office
Gość

Bardzo interesujący wpis z jak zawsze tutaj pięknymi zdjęciami!:) Pozdrawiam!:)

Iwona_SzerokąDrogą
Gość

Czym robiłaś zdjęcia w bazylice, że masz efekt rybiego oka? Jakąś kamerką sportową?

Marek
Gość

Kamerka niewątpliwie sportowa – eos 5d z fish eye zoom…jakieś bez mała 2 kg. Po paru miesiącach noszenia stajesz się sportowcem :)))

Małgosia i Piotr
Gość

Pięknie pokazaliście Monte Cassino. Polacy dokonali tam rzeczy dla innych niemożliwej, 'otworzyli" drogę na Rzym. Walka na wzgórzach, bez osłony i możliwości wsparcia ciężkiego sprzętu wymagała szczęścia, umiejętności, siły fizycznej , samozaparcia , odwagi…długo można by wymieniać. Kolejność przypadkowa. Cena jaką zapłacili była ogromna. Udało im się. Monte Cassino zawsze będzie mi sie kojarzyć z tymi działaniami, choć oczywiście prekursorska działalność Benedykta z Nursji jest bardzo ważna, bo rozpoczyna tworzenie wspólnot zakonnych. Chciałabym zobaczyć ten klasztor w jego czasach. zawsze wtedy przypomina mi się "Imię róży".Pozdrowienia dla Was, przyjemność dla nas wielka tu zajrzeć 🙂

Viola/My British Journey
Gość

Jeszcze będąc studentka z grupa przyjaciół odbyliśmy swoista podróż po Italii, to jeszcze były czasy bez telefonów i aparatów cyfrowych, piękna podróż. Odwiedziliśmy tez Monte Cassino, pamiętamy zniecierpliwionego lokalnego młodzieńca który wyprzedzał nas na serpentynie na podjeździe do klasztoru. Szaleniec a my wielki strach,klasztor jest piękny i faktycznie jak tylko pojedzie się w tygodniu to nie ma tłumów i można cieszyć się jego pięknem i odosobnieniem. Pamietam tez nasz nocleg na kempingu gdzieś w dolinie, mega zielono,dziko i do tego burza gdzieś w oddali. Piękne wspomnienia, dziękuje ze mi je przywolaiscie Waszymi pięknymi zdjęciami i relacja 🙂

Karolina z Rudeiczarne.pl
Gość

Kawał polskiej historii. Miejsce, które trzeba odwiedzić! Pamiętam dobrze zapach drzew na ścieżce prowadzącej do tego miejsca. Klasztor jest przepiękny, a Wasze cudne zdjęcia same zachęcają każdego do odwiedzin. Pięknie u Was, jak zawsze!
Pozdrawiam ciepło! 🙂

Michał Golla
Gość

Czytanie powyższego wpisu to trochę jak wycieczka z przewodnikiem – są piękne miejsca, jest szczegółowa historia i ciekawostki.
I jak zwykle, powalające zdjęcia.
Monte Cassino jednak nie miałem okazji odwiedzić, mimo, iż byłem zarówno w Rzymie jak i Neapolu. Choć po Twoim wpisie mam wrażenie, jakbym już tą podróż odbył.
Cieszy mnie bardzo, że nadal pamięta się tam Polaków

Dominik
Gość

Nie myślałem nigdy by odwiedzać tą okolice ale mnie przekonaliacie. Włochy znam z "klasyki" i sprawiła że się zakochałem w tym kraju. Jak podróżowało się Wam po okolicy? Jak drogi dojazdowe?

Mikja
Gość

Bardzo ładne zdjęcia, zachęcają do odwiedzenia.

Koza domowa
Gość

Super wyprawa! I świetne zdjęcia! 😊

Maria Kowalewski
Gość

"Czy widzisz te gruzy na szczycie…", bardzo się cieszę, że zobaczyłam to miejsce Waszymi oczami, zdjęcia jak zwykle piękne i obrazujące każdy szczegół. Mój wujek tam walczył, został ciężko ranny, spędził kilka miesięcy w szpitalu. Opowieści o bitwie towarzyszyły mi od dzieciństwa. Historia założenia opactwa i idea jaka temu przyświecała jest naprawdę fascynująca. Nieważne, że wszystko zbombardowano, pamięć jest najwazniejsza, a polskie nazwiska w tym miejscu musza mozno wzruszać. Piekny, wzruszający wpis.

Gosia Blondynki
Gość

Przepych i bogactwo jak to się ma do umiaru? ale kto bogatemu zabroni.

www.naszebabelkowo.pl
Gość

Niesamowita architektura, piękne zdobienia, a dodatkowo przejmująca i interesująca historia tego miejsca. Z pewnością warte odwiedzenia.

I&K W Domowym Zaciszu
Gość

Marzy mi się wizyta w tym miejscu

Ciekawska Magdalena
Gość

Nic tylko pakować manatki i jechać

NeaveCreations
Gość

Piękne zdjęcia i jaka ciekawa historia. Z chęcią bym odwiedziła kiedyś to miejsce!

Edi i Marco
Gość

Witajcie, mam do Was takie małe zapytanie 😀
Przeglądając zdjęcia z Włoch, zobaczyłam, że nie wiem dlaczego 🙁 nie mam ani jednego z wnętrza kościoła. Czy byłoby problem jakbym podlinkowała do Waszego bloga – aby kto chce zobaczył tą cudowność, bo o zdjęcie mi głupio prosić. Edi.

Serdeczności 🙂

ps. Bardzo podobają sie mi te ujęcia zrobione "rybim okiem" 🙂

Edi i Marco
Gość

Wystarczy jedno ujęcie, ale i tak podlinkujemy, że to Wasze 🙁
DZIĘKUJEMY:)
Może być to pierwsze od razu, gdzie widać ołtarz 🙂 🙂
Nie wiem jak się odwdzięczymy za pomoc.

sikorkowyswiat@gmail.com 🙂

Agnes Agnieszka
Gość

Piękny wstęp historyczny i zdjęcia są niesamowite te ujęcia naprawdę piękne

Anna Kruczkowska
Gość

Monte Casino kojarzy się nam jednoznacznie i czasem zapomina się, że to nie tylko polski cmentarzysko.

Margaretkaw
Gość

Nigdy nie byłam we Włoszech. Bardzo chciałabym odwiedzić klasztor na Monte Casino 🙂

Ania W
Gość

uwielbiam Włochy, ale na Monte Casino jeszcze nie miałam okazji trafić. Ale na pewno kiedyś to zmienię 🙂

Gosia
Gość

Nie miałam okazji jeszcze tam być, ale bardzo chciałabym zobaczyć to miejsce i mam nadzieje, ze niebawem będzie okazja

Vademecum Mamy
Gość

Włochy. Moje wielkie marzenie!

Kosą po patelni
Gość

pasjonuje mnie historia i z tego względu chciałbym to miejsce kiedys zobaczyć o którym tyle czytałem – jest na liście miejsc obowiązkowych do zobaczenia 🙂