Australia – Great Ocean Road

Great Ocean Road jest największym na świecie pomnikiem ofiar wojny. Droga została zbudowana po I wojnie światowej przez żołnierzy, którzy wrócili z wojny w hołdzie ich poległym kolegom. Budowana była w latach 1919 – 1932. Droga ta  jest chyba najwspanialszym pomnikiem, jaki można ufundować swoim towarzyszom, którzy stracili życie.

Great Ocean Road,droga,
Tu zaczyna się Great Ocean Road

 Po Pierwszej Wojnie Światowej z teatrów wojny w Europie powróciło tysiące żołnierzy, którzy znaleźli się po paru latach w swoim kraju w zmienionej rzeczywistości. Rząd federalny postanowił, że poległym żołnierzom ufunduje najwspanialszy w historii  pomnik, którzy wszyscy będą podziwiać przez dziesięciolecia, a może i przez stulecia, pomnik, który będzie jednocześnie bardzo użyteczny. Wracających żołnierzy zatrudniono przy budowie Great Ocean Road, dając im prace i jednocześnie możliwość powrotu do życia we własnym kraju we w miarę pozytywnej kondycji finansowej. Pamiętajmy, że był to początek XX wieku, a nawet dzisiaj wiele rządów najbardziej rozwiniętych krajów ma z tym problem.

Great Ocean Road,pomnik
Pomnik budowniczych drogi

Tak powstała jedna z najbardziej spektakularnych dróg świata, wijąca się przez wykute w klifie półki nad Oceanem Południowym, przechodząca przez wysokie góry, niedostępne lasy deszczowe rejonu Otway Great Ocean Road. Niemal zawsze zdjęcia , które widzicie, otagowane jako “Great Ocean Road” tak naprawdę pochodzą z Parku Narodowego Port Campbell – czyli z piaskowcowych formacji skalnych u zachodniego krańca drogi. Mało jest zdjęć z jej całości – po prostu droga nie za bardzo nadaje się do przejazdu dla autobusów wycieczkowych, a większość wycieczek , to jednodniówki z Melbourne.

Great Ocean Road,domy,drogi,ocean
Great Ocean Road

W tym miejscu, po lewej stronie,  stoi wiele pięknych domów z widokiem na ocean.
Malownicza trasa ma 243 km długości. Przejechaliśmy ją kilka razy.
Przy budowie drogi pracowało prawie trzy tysiące wojskowych, którzy wrócili do kraju po wojnie.
W ciągu miesiąca powstawało średnio 3 km drogi.
Jest ona dwukierunkowa i jednopasmowa. Szalonych prędkości nie da się tu rozwinąc. Droga, wraz z położonymi przy niej parkami narodowymi ( m.in. Park Narodowy Great Otway) oraz charakterystycznymi obiektami (m. in. 12 Apostołów) jest jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych Australii.

Great Ocean Road
Widok na ocean
Great Ocean Road
Ocean

 

Great Ocean Road
Nad oceanem
Great Ocean Road
Widok na pustą plażę

 

 

Great Ocean Road
W tej malowniczej zatoczce mieliśmy nocleg
Kookaburra,zimorodek
Kookaburra

Na Campingu do naszego auta podleciał Kookaburra i usiadł na drzwiach. Po otrzymaniu plasterka polędwicy kookie ( tak Australijczycy pieszczotliwie nazywają tego ptaka) odleciał, zjadł plasterek i po chwili powrócił. Sytuacja powtarzała się trzykrotnie.
Kookaburra to największy zimorodek świata. Laughing Kookaburra, czyli śmiejący, ze względu na charakterystyczny głos. Niezwykle sympatyczny i bardzo lubiany ptak.

Jak ktoś chce posłuchac tego głosu, to proszę, link do filmiku z
sieci:
 https://www.youtube.com/watch?v=TqdRQxgtZtI

Great Ocean Road
Nad oceanem
Great Ocean Road
Nad oceanem
Great Ocean Road,plaża
Plaża
Grat Ocean Road
W  drodze
Great Ocean Road
W drodze
Great Ocean Road
Miejscowość Lorne
Lorne,Great Ocean Road
Miejscowość Lorne
Lorne,Great Ocean Road
Miejscowość Lorne
Great Ocean Road
Widok na ocean
Cape Patton
Cape Patton
Great Ocean Road,Cape Patton
Widok z Cape Patton
Cape Patton, Great Ocean Road
Widok z Cape Patton
Cape Patton, Great Ocean Road
Tablica informacyjna
Apollo Bay,Great Ocean Road
Apollo Bay

 Apollo Bay to miejscowośc letniskowa nad oceanem.Wypoczywają tu głównie mieszkańcy Melbourne.

Apollo Bay,Great Ocean Road
Apollo Bay
Apollo Bay,Great Ocean Road
Apollo Bay
Apollo Bay,Great Ocean Road
Apollo Bay 
Great Ocean Road,Johanna Beach
Johanna Beach
Great Ocean Road,Johanna Beatch
Johanna Beach
Joahanna Beach,Great Ocean Road
Johanna Beach
Grat ocean Road,Johanna Beatch
Johanna Beach-tablica informacyjna
Great Ocean Road,Otway
Otways

 Otways, to najbardziej na południe wysunięta flanka jednego z najdłuższych łańcuchów górskich na świecie – Wielkich Gór Wododziałowych. Tutaj spadają one w głębinę Oceanu Południowego.Otways nie są wysokimi górami, ale mają bardzo głębokie i strome doliny, porośnięte bardzo gęstym, pierwotnym lasem. Wiele miejsc w tych górach jest zupełnie niedostępna.

Great Ocean Road,Otway
Otways
Great Ocean Road,Otway
Otways
Great Ocean Road,Otway
Otways
Great Ocean Road,Otway
Otways
Great Ocean Road,Otway
Otways
Great Ocean Road,Otway
Otways
Great Ocean Road,Otway
Otways
Las  Otway,Great Ocean Road
Deszczowy las

Góry Otway, to eukaliptusowe , a czasem trawiaste , wysokie stoki na bardzo stromo opadających zboczach.Las jest tu dziewiczy – jeden z najstarszych lasów naszej planety. Wiele tu gigantycznych paproci, osiagających rozmiary sporych drzew…brakuje tylko dinozaurów. W tych lasach żyje wiele koali, wombatów ( taki mezalians  koala ze świnką morską, z dodatkiem sporej dawki sterydów). Często też zobaczyć tu można kangury.Przyroda po prostu przecudna i na wielkich powierzchniach nietknięta ludzką ręką.

Las  Otway,Great Ocean Road
W tajemniczym lesie
Las  Otway,Great Ocean Road
W tajemniczym lesie
Las  Otway,Great Ocean Road
Gdzie są dinozaury ?
Las  Otway,Great Ocean Road,paprocie
Droga w deszczowym  lesie
Las  Otway,Great Ocean Road,paprocie
Paprocie
Las  Otway,Great Ocean Road
Koala
Las  Otway,Great Ocean Road
Koala
Las  Otway,Great Ocean Road,koala
Koala
Las  Otway,Great Ocean Road,koala
Koala
Las  Otway,Great Ocean Road,kookaburra
Kookaburra
Las  Otway,Great Ocean Road,kookaburra
Kookaburra
Las  Otway,Great Ocean Road,eukaliptusy
Eukaliptusy
Las  Otway,Great Ocean Road
Wycieczka i mały koala
Las  Otway,Great Ocean Road,drzewa
Nagie drzewa

 Kiedy byliśmy tu  dwa lata wcześniej,  drzewa pokryte były liścmi, a między konarami spało słodko mnóstwo koali. Tym razem zastaliśmy taki widok.

Las  Otway,Great Ocean Road,drzewa
Nagie drzewa
Las  Otway,Great Ocean Road,las
Droga
Las  Otway,Great Ocean Road
Na zakręcie
Las  Otway,Great Ocean Road
Las pełen tajemnic
Las  Otway,Great Ocean Road
We mgle
Las  Otway,Great Ocean Road
We mgle
Las  Otway,Great Ocean Road

Koala

Tags:

81
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna J.
Gość

Irenko co ja mam pisać 😀 same cudowne miejsca pokazujesz i ja bym bardzo chciała zobaczyć te piękne miejsca 🙂

Maria Kowalewski
Gość

Acha jak ja lubię poznawać Australię dzięki Tobie:) Wspaniały i oryginalny pomysł z drogą w charakterze pominka wojny. Pomógł tym co przezyli i zachowuje pamięć o poległych tak ładnie. Przypomniał mi się cmentarz z II WŚ w Niemczech, lezy przy granicy z Holandią, więc oba kraje o niego dbają. Widziałam groby zołniezy amerykańskich, australijskich i polskich! To było bardzo wzruszające i byłam pod wrażeniem, że tak pięknie utrzymują groby ludzi, którzy przecież zniszczyli zbombardowali ich miasta. Cudowne paprocie, wspaniałe lasy, a koala to chyba w każdym wywołuje uśmiech. Takie piękne i ostre zdjęcia sprawiają, że chce się pogłaskać ekran. Cudownie… Czytaj więcej »

Małgosia i Piotr
Gość

Piękny pomysł na pomnik, historia wpisała się tu w krajobraz tak piękny, że chciałoby się tam dotrzeć jak najszybciej. Zjawiskowy las deszczowy, zamglony wygląda tajemniczo 🙂 Co do zimorodka to jak będziemy się tam wybierać, poprosimy o namiary, łącznie z numerem telefonu do tego pana z filmiku ;D 😀 A misie do przytulania, zwłaszcza te śpiące, ach 🙂 Dzięki za kolejną, piękną australijską relację.

Unknown
Gość

Piękna prezentacja, nie sądziłam, ze Australia jest aż tak zielona. Tajemniczy las świetnie pokazany, zresztą wszystkie zdjęcia wspaniałe, tylko podziwiać. Przygoda z ptaszkiem super, ale gdybym usłyszała ten śmiech tak nagle sama w lesie, nie jestem pewna czy byłoby mi na pewno do śmiechu. Takie prezentacje to przyjemność oglądania, czytania i komentowania. Pozdrawiam Gabi

globfoterka
Gość

Zdecydowanie moje klimaty :). Drogi nad oceanem są szczególnie malownicze, a ta w dodatku ma bardzo ważną historię. Nie byłam jeszcze w Australii, ale z pewnością kiedyś to zrobię, bo jestem zapaloną wielbicielką fotografowania zwierząt, zwłaszcza w ich naturalnym środowisku, a kto nie chciałby zobaczyć koali czy kangura?

Beata-albumzpodrozy.pl
Gość

Aż chciałoby się wynająć jakiś wygodny mogocykl, spakować namiot i prowiant i ruszyć przed siebie. Ten deszczowy las jest bajeczny, przypomina lasy mgliste! Oszałamiająca roślinność i coś czuję, że jako birdwatcher czułabym się tam, jak ryba w wodzie 😉 paprocie drzewiaste i araukarie kojarzą mi się też z Azorami, w których się zakochałam. Piękna trasa, marzenie być w takiej drodze… <3

Paulina
Gość

Te lasy deszczowe w Aussie – czad! Reszta mi trochę przypomina krajobraz z Komodo.
Anyway – piękne rzeczy w tej krainie Oz ;-))
I koala i dzikie zwierzaki to chyba w ogóle taki TOP TOP z doświadczeń!!! :-))

Jak To daleko
Gość

Pierwszy raz czytam o Kookaburrze. 🙂 Dzięki za wpis!

Mango Mania
Gość

Dla mnie to miejsce to także nowinka:) Piękne:)

Olga Jawor
Gość

Miałam możliwość jechać po Great Ocean Road kilkukrotnie (ostatnio chyba 10 lat temu, kiedy jeszcze mieszkałam w Australii) i za kazdym razem odkrywałam w okolicach nowe, warte zobaczenia okolice. Dzieki Twoim przepięknym miejscom przypomniałam sobie te swoje podróże, a szczególnie wędrówke po górach Otways i obserwowanie tamtejszych koali. Jeden z nich omal nei nasikał mi na głowę, a takich rzeczy nie da sie zapomnieć. Czytałam, że tamtejsze koale, rozmnażajace sie na potęgę, zjadały za dużo eukaliptusów i zaczęło brakować dla nich pożywienia.I ponoć władze musiały posunąc sie do ich masowego uśpienia. Tutaj wysyłam Ci linka na ten temat, jeśli chciałąbyś… Czytaj więcej »

Maciej
Gość

Wybieram Great Ocean Road i Góry Otway! Bardzo, bardzo zazdro! 😀

Krystyna Banaczkowska
Gość

cudowne krajobrazy. Chyba chciała bym tam pomieszkać choć troszkę. I te puste plaże do tego. Ale mroczny las to już nie dla mnie

Weronika Petruczenko
Gość

Niesamowite zdjęcia!! My niestety bylismy tylko w Perth 🙁

krasinski.infokrasinski.info
Gość

Bardzo ciekawy wpis a zdjęcia są śliczne. Miejsca cudowne.

Gosia
Gość

Australia jest na mojej liście. Fantastyczne zdjęcia, które choć na chwilę mogą mnie przybliżyć do tego wspaniałego miejsca na ziemi

Ewa
Gość

Krajobrazy są przepiękne! Zawsze marzyłam o podróży do Australii, niestety splot zdarzeń skutecznie mi to utrudnia. Dzięki takim wpisom jak Twój choć przez chwilę mogę poczuć, że tam jestem…

Magda Has
Gość

Takimi widokami zaspywać ludzi w grudniu 😉 chyba tylko po to żebym zaczęła gorączkowo przeglądać najtańsze bilety do Australii 😉 Cudne zdjęcia i Kookaburra z polędwica totalnie mnie przekonała 😉

Bogusława Pawłowska | Odsłoń Kulturę
Gość

Idealne miejsce by odpocząć i odetchnąć 🙂

Anna Szuba
Gość

Piękne zdjęcia, nie mogę się napatrzeć. 🙂

Marta Sobczyk-Ziębińska
Gość

Chciałabym zobaczyć to wszystko na własne oczy! Juz zdjecia zapierają dech 🙂

english4work
Gość

Ciekawy opis – także od strony historycznej. Zdjęcia – bajka!:)*

Paulina Rajch
Gość

Niesamowite miejsce ! Marzenie dla mnie

Pieczątki w Paszporcie
Gość

Fajny wpis i super zdjęcia. Wkrótce się tam wybieram, więc zbieram wszystkie informacje. Dziękuję za pomoc 🙂

WieczornaBryza
Gość

Następne moje ulubione zdjęcie 🙂 Otwiera i zamyka ten rozdział. W tamtym lesie musiało być przepięknie.

Marek
Gość

W tej mgle wyglądał faktycznie nieziemsko. Tylko raz ten las w taki sposób widziałem, chociaż zimą jest tak dosyć często jak wieść niesie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pouczający wpis i jak zwykle piękne zdjęcia. Las deszczowy bardzo klimatyczny, pierwsza fotografia magiczna, jak i kilka innych z tego miejsca. Koale urocze, a wzgórza Otways w pięknym świetle i kolorach.
Każdą prezentacją bardzo zachęcacie do odwiedzenia pokazanego miejsca. Można zaoszczędzić na podróżach zaglądając na Waszego bloga 😉
Pozdrawiam,
Renata- Harmony.

Katarzyna
Gość

Ale wspaniałe zdjęcia! Marzy mi się podróż do Australii, a po Waszym wpisie jeszcze bardziej.

cynamonem
Gość

Zimorodek od dziecka był moim ulubieńcem, niemalże talizmanem, który miał mnie chronić od wszelakiego zła. Pod nieobecność rodziców, przy swoim łóżku na połowie ściany wymalowałam tego cudownego, niebieskiego ptaka. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że to nie był li tylko mój pokój (takie były czasy, 4-ro osobowa rodzina mieszkała w dwóch pokojach). Na szczęście "malowidło" nie straszyło, więc na jakiś czas cieszyło nie tylko moje oko 😉
Kookaburra zaraża swoim "śmiechem" i sympatycznym dzióbkiem – już ją kocham.

Wspaniałe tereny, fotografie ekstra klasa, więc czy można się nie zakochać od pierwszego wejrzenia? :))

cynamonem
Gość

Zapomniałam… te lasy … zapierają dech w piersiach. Zdjęcia po prostu bezapelacyjnie doskonałe !

Marek
Gość

Kookaburra to naprawdę wyjątkowy ptak, nawet jak na zimorodka. Stosunkowo łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Wiele zobaczysz filmów na stronie Youtube, które pokazują, że czasem znajomość tych ptaków z ludźmi potrafi być wręcz zażyła.
Dziękujemy za odwiedziny Grażyno i zostawiony komentarz 🙂

Dee
Gość

Wyjazd do Australii był od zawsze największym marzeniem moim i mojego męża. Póki co się nie udało, ale może w niedalekiej przyszłości się uda. Póki co zachwycam sie waszymi opowieściami i zdjeciami. Szczerze to nie miałam pojęcia o tej drodze pomniku, a jestem historykiem z wykształcenia – zdecydowanie czas by nadrobić takie informacje. Uwazam, że to był świetny pomysł. Troche mnie przeraziła ten napad wycieczki z fleszami na małego misia. U nas ostatnio tak wyciągnęli delfinka z wody i biedaczek zdechł. Ludzie czasami nie myślą. A wracając do waszej wyprawy to dziękuję, że się nią z nami dzielicie.

TosiMama
Gość

Oj jak tam pięknie! Niezwykłe miejsce!

Mokka
Gość

Dzień dobry Ireno:) Dzień dobry Marku:) Pomyślalam, że wpadnę do was. Właśnie dostałam solidną dawkę informacji, ciekawostek i obłędnych zdjęć. Great Ocean Road to bardzo oryginalny pomysł uczczeia poległych. Takie pomysły na upamietnienie są szczególnie cenne, bo włożono o wiele więcej wysiłku w sam pomysł i jego realizację niż tylko postawienie kolejnego monumentu. Ludziom poległym w wojnie, porzywdzonym przez wojnę, zwykłym szarym obywatelom należy się ogromny szacunek i wyjątkowy sposób upamiętnienia ich ofiary, choć i tak nic nie wróci im tego, co stracili. Uroczy zimorodek. Też nie przechodzę obojętnie obok przyjaznych zwierzaków, gdziekolwiek bym nie była. Jego śpiew przypomina mi… Czytaj więcej »

otoluban
Gość

Super wpis. Oby tak dalej i czekam na więcej 🙂

driverprogram
Gość

Bardzo ciekawy i interesujący post 🙂

Natalia
Gość

Na Great Ocean Road spędzaliśmy z mężem moje 26-ste urodziny. To była wspaniała przygoda! ps. przepiękne zdjęcia, przywracają wiele wspomnień.

annastylefashion.pl
Gość

Uwielbiam Wasz podróżnicze wpisy. Za każdym razem jest dawka emocji mimo oglądania zdjęć i czytania wpisu. Można tutaj znaleźć mnóstwo inspiracji oraz fantastycznych porad. 🙂

Maciej Pawlik
Gość

Wspaniałe zdjęcia. Australia to jedno z moich do dzisiaj niespełnionych podróżniczych marzeń. Po obejrzeniu twoich zdjęć, mam teraz ochotę zabookować pierwszy lepszy lot i ruszyć do świata kangurów!

FotoWojaże
Gość

Wybitnie głośny ten ptak. Aż niepotrzebnie podkręciłem uprzednio słuchawki…

Mira Black
Gość

Jestem pod ogromnym wrażeniem zdjęć, szczególnie kolorów! Kookaburra to ptak z piosenki mojego dzieciństwa, ale nie wiedziałam, że należy do gatunku zimorodka. Wspaniały pomnik, piękna symbolika. Pozdrawiam.
mira-black-abyss.blogspot.com

Gość

Australia sie kojarzy raczej z czerwona ziemia i pustynnym krajobrazem a tu proszę zielono mokro i pięknie 🙂 czemu to tak daleko?

Ania
Gość

Coś mi się wydaje, że chyba wszyscy weterani wojenni ucieszyliby się z tego, że państwo daje im możliwość powrotu do normalnego życia. Ordery? Fajnie. Pomniki? Też. Ale niestety smutna prawda jest taka, że pamięcią o tych, którzy za nas walczyli Ci żołnierze rodziny nie wykarmią. Takie stawianie pomnika w ramach wdzięczności to ok, tym bardziej dla poległych, którym już kasa za bardzo nie pomoże, choć jakaś gratyfikacja dla ich rodzin jak najbardziej byłaby na miejscu. A co do mojej ulubionej części wpisu, czyli zdjęć – cóż mogę napisać. U mnie jest teraz przymrozek, ale wciągam portki i lecę do lasu… Czytaj więcej »

Viola z My British Journey
Gość

Jak zawsze jestem zachwycona, cudowne krajobrazy. Strasznie mi przykro z powodu tegorocznych pożarów, natura potrafi być bezlitosna a z drugiej strony to właśnie ona sama zawsze znajduje właściwe dla siebie rozwiązanie. Uwielbiam zaglądać na Wasz blog ❤️