Iran – Bazar w Tabriz

Największą atrakcją Tabriz jest Bazar. Można się tu włóczyć godzinami, bo wkracza się do innego świata. Świata smaków, zapachów, barw. Latem stanowi świetne schronienie przed upałami. Korytarze bazaru ciągną się kilometrami. Sklepienia to perełki architektoniczne. Bazar ten jest najstarszym na Bliskim Wschodzie i największym zadaszonym na świecie. Rozciąga się na powierzchni kilkudziesięciu ha. Kiedyś był jednym z najważniejszych na Jedwabnym Szlaku. Jego struktura składa się z kilku podsystemów, takich jak bazary Amir Bazaar (złota i biżuterii), Mozzafarieh (dywany), bazar obuwia, i wiele innych dla różnych towarów. Czasy świetności przeżywało Tabriz i bazar w XVI wieku, kiedy miasto było stolicą Safawidów. Bazar jest nie tylko miejscem handlu, znajduje się tu czternaście meczetów i inne budynki gospodarcze. Służy też do ceremonii religijnych. Najważniejsza z nich to Ashura, kiedy kupcy zamykają swoje sklepy na dziesięć dni, aby wziąć udział w uroczystościach.

Jeżeli trafia się tu pierwszy raz po przekroczeniu granicy, jest się naprawdę oszołomionym.Tysiące Irańczyków spędza tu całe dnie, słychać rozmowy, przekrzykiwania, unosi się zapach potraw z wielu jadłodajni, zwanych tu szumnie restauracjami, od przypraw kręci w nosie. Przemieszcza się tu mnóstwo ludzi, trąbią skutery, sprzedawcy piją gorącą herbatę, targują się z kupującymi. Zakutane w czador kobiety z namaszczeniem oglądają przepiękne wyroby ze złota. Ilość stoisk i towarów jest nieprawdopodobna, sporo z nich to rękodzieła. Sprzedaż dywanów kwitnie w Iranie.W każdym, nawet najskromniejszym irańskim domu, są dywany. Widzieliśmy bardzo wiele osób kupujących i targujących się. Najciekawszy był dział z przyprawami i ziołami. Można było dotknąć, powąchać, skosztować.Kiedy muezin nawołuje do modlitwy, bazar zamiera, zamykane są stoiska i wszyscy udają się do meczetu. Bazar w Tabriz jest na liście UNESCO, ale szczerze przyznamy, że kiedy zwiedziliśmy bazary w innych miastach Iranu, ten nie wydawał nam się już taki magiczny.

0 0 vote
Article Rating
Tags:
Subscribe
Powiadom o
guest
37 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Zdjecia które prezentujecie kapitalnie oddają klimat tego miejsca. Jest faktycznie ogromny, i bardzo ceniony wśród miejscowych, za różnorodność towarów. Czytając ten wpis, poczułem się, jak bym tam wrócił…

Widoki bezsprzecznie kojarzące mi się się z dzieciństwem w Algierii, w której się wychowywałem. Oczywiście to nie to samo, ale jednak bardzo podobne. Ehh… jak ja tęsknię za takimi klimatami. Pozdrawiam

Wow, wygląda spektakularnie. Świetnie dobrana edycja zdjęć do przedstawianego tematu !A dlaczego ten po zwiedzeniu innych poprzednio nie robił już na Was takiego wrażenia ? Po prostu byliście zaznajomieni z tematem czy trafiliście na piękniejszy ?

Świetne zdjęcia! Zupełnie inny świat!

Myśli Potarganej

Uwielbiam atmosferę bazarów, dlatego z przyjemnością przeczytałam ten wpis. Jak wielki to bazar dopiero pozwoliła mi zrozumieć informacja, o 14 meczetach na jego terenie, niewyobrażalne… Zaciekawiło mnie ostatnie zdanie. Dlaczego nie wydaje Wam się teraz taki magiczny? Inne są jeszcze bardziej fascynujące?

Maja

Od dłuższego czasu marzy mi się wyprawa do Iranu, te zdjęcia jeszcze bardziej mnie motywują! Są świetne! Jak długo tam byliście?

Bookendorfina

Zawsze bardzo lubię zaglądać na duże i małe bazary, tak wiele się na nich dzieje, mam wrażenie, że tam poznaję część zwykłej codzienności lokalnych mieszkańców. 🙂

pojedztam.pl

Z pewnością, tak jak piszesz, w takim miejscu za pierwszym razem można się poczuć nieco oszołomionym.

Aga

Zabytki są ciekawe, natura też jest zachwycająca ale to zawsze ludzie robią na mnie wrażenie w takich wyprawach.

Miye

Chodzenie po takim bazarze musi być bardzo ciekawym doświadczeniem.

Anna

Moje ulubione podróżnicze klimaty. Mogłabym tu zostać na wiele dni i delektować się widokiem, smakami, kolorami… Piekne zdjęcia.

Klimaty Agness

Ależ ja kocham takie miejsca, uwielbiam bazary, niesamowite skarby jakie się tam kryją, uwielbiam przyglądać się osobom handlującym i temu co mają na straganach. Te bazary są tak niesamowicie kolorowe, pachnące orientalnymi przyprawami, niesamowitymi owocami i warzywami. Uwielbiam ten lokalny folklor <3
Z ogromną przyjemnością przeczytałam Twój reportaż i obejrzałam przecudne zdjęcia. Dziękuję <3
Pozdrawiam ciepło, Agness:)

Iwona

Rzeczy mało mnie kuszą, wiadomo nie wszystko można mieć, nie ważne jak bardzo jest piękne. Uwielbiam przyprawy i smaki, tych kulinarnych wrażeń naprawdę zazdroszczę.

Słodko Słodka

Ja to bym dopiero poszalała na takim bazarze 🙂 tyle wspaniałości i różności, ale póki co muszę się zadowolić wyprawą na lokalny rynek 😉

Viola z My British Journey

Niesamowity koloryt,niemal poczułam zapach tych ziół,aż się buzia śmieje od tych kolorów tyle tego owoce granatu,suszone daktyle,szafran. Tak sobie myślę,że wizyta na takim bazarze to także lekcja o tym czym na co dzień żyje Iran,jakie mają gusta mieszkańcy,co lubią jeść. Jak się lubią ubrać, jak wygląda ich dom. Cudowny spacer.

Justyna Borucka

Ale pięknie, jaki klimat, w takim miejscu mogłabym spędzić cały dzień, czerpać pełnymi garściami 🙂 cudowne zdjęcia, obejrzę je pewnie nie jedne raz 🙂 chciałabym znaleźć sie na takim bazarze 🙂

Jako dziecko byłam jakiś czas w Iraku. Tam są /były dość podobne klimaty. Pamiętam te bazary, te kolory, te przyprawy, dywany…. Wróciłam teraz do tamtego czasu 🙂 Zdjęcia mnie zachwyciły, jak zawsze zresztą, kiedy do Was zaglądam 🙂

Ania

My z mezem uwielbiamy bazary. Bylismy na kazdym w arabskich krajach i z kazdego mamy po dzien dzisiejszy mile wspomnienia. Ale najbardziej chyba podobl nam sie ten w Maroko i Tunezji. Piekne zdjecia i super opis Irenko…

Marzena

Uwielbiam takie miejsca. W każdym kraju jak jestem to obowiązkowy punkt programu. Zazdroszczę. Na takich targowiskach można znaleźć perełki. Oj posmakowałabym.